Pon-Pt: 08:00-20:00, Sob: 10:00-15:00 | (22) 822 04 99 784 113 135
ROZWÓJ
SZACUNEK
RÓWNOWAGA

Edyta Mikulska tel.: 600 980 845

Studia

  • Uniwersytet Warszawski Wydział Psychologii, specjalizacja psychoterapia

Przebyte kursy

  • od 2000 r. systematycznie uczestniczę w warsztatach i szkoleniach Polskiego Instytutu Ericksonowskiego, prowadzonych przez terapeutów polskich i zagranicznych (m.in.: V. Ambroziak, J. Berezowską, B.B. Geary, K. Klajsa, C. Kobele, C. Loriedo, K.D. Dohne, M. Marquardt, I. Namysłowską, S. Signer-Fischer, K. Szymańską, b. Trenkle czy J.K. Zeiga)
  • pracując w poradni psychologicznej zdobyłam bogate doświadczenie w zakresie diagnozy i terapii trudności emocjonalnych dzieci
  • z „Adeste” związana od 2001 roku
  • swoją pracę poddaję systematycznej superwizji

Posiadane certyfikaty

  • Curriculum Polskiego Instytutu Ericksonowskiego
  • W trakcie przygotowania do uzyskania licencji psychoterapeutycznej w Polskim Towarzystwie Psychologicznym

Specjalizacja w pracy z osobami cierpiącymi na szczególny typ zaburzeń

  • przeżywają kryzys w swoim życiu lub związku
  • cierpią z powodu zaburzeń:
  • nerwicowych
  • depresyjnych
  • lękowych
  • dolegliwości psychosomatycznych
  • zaburzeń odżywiania
  • mają trudności wychowawcze lub inne problemy rodzinne
  • pragną poprawić swoje relacje z ludźmi

Stosowane podejście terapeutyczne

Najbliższa mojemu sposobowi myślenia jest terapia ericksonowska z koncentracją na wydobywaniu zasobów i mocnych stron klienta. Chętnie pracuję z parami i rodzinami w podejściu systemowym.

Godziny przyjęć

Środa 12.00-20.00 tel. 600-980-845

Hobby

Kocham piękne ogrody i podróże w nieznane.

Filozofia życiowa

„Czas, to żadna droga szybkiego przejazdu pomiędzy kołyską a grobem, czas – to miejsce na zaparkowanie pod słońcem” Phil Bosmans

Rozmowa z Edytą Mikulską

Co sprawiło, że została Pani terapeutą?

O tym, że będę terapeutą zdecydowałam w liceum. Zawsze fascynowały mnie zakamarki ludzkiej duszy i do dziś przyglądam się z zaciekawieniem złożoności ludzkiej psychiki.

Czy jest jakaś sesja, którą szczególnie Pani pamięta?

Jest wiele takich sesji, i takich osób. Nie umiałabym wybrać jednej.

Co jest dla Pani najbardziej satysfakcjonujące w byciu terapeutą?

To, kiedy widzę jak ludzie stają się szczęśliwsi.

Po czym poznaje Pani, że terapia zakończyła się sukcesem?

Takim sygnałem może być osiągnięcie uzgodnionego celu – jeśli udało się go jasno określić na początku. Nie zawsze jednak okazuje się to możliwe. Czasem po prostu podążamy za wewnętrznym procesem klienta, przyglądamy się temu co się wyłania i rozmawiamy o możliwych perspektywach do pracy.

Jakie trudności mogą pojawić się w procesie terapeutycznym, których boją się pacjenci?

Osoby przychodzące do terapii najczęściej boją się dwóch rzeczy. Pierwsze to spotkać się ze swoimi uczuciami. Ktoś, kto wiele lat starała się „nie czuć” boi się, że kiedy wreszcie dopuści uczucia do głosu to zaleją one cały świat i nie będzie mieć nad tym kontroli. Druga sprawa, to ludzie boją się zmiany. Kiedy życie jest trudne, często marzymy o tym by je odmienić. Ale zmiana zawsze niesie niewiadomą. Co, jeśli potem będzie jeszcze gorzej? Polskie powiedzenie mówi, że „lepsza stara bieda niż nowa”.

Jak Pani uważa, jak zmieni się terapia w przeciągu najbliższych 15 lat?

Myślę, że coraz więcej będzie korzystać z podejścia systemowego i zdobyczy psychoneurologii.

Gdyby nie została Pani terapeutą to jaki inny zawód by Pani wybrała?

Zostałabym ogrodnikiem. Uwielbiam zanurzyć się w zieleń i poczuć się częścią natury.

Czy istnieje jeden skuteczny rodzaj terapii?

Na pewno nie. Wiele badań wskazuje na to, że nie można porównywać ze sobą różnych metod czy szkół psychoterapeutycznych a istotne są jedynie różnice w skuteczności konkretnych osób prowadzących terapię. Ważne, aby sposób prowadzenia terapii był spójny z osobowością terapeuty i oczywiście klienta.

Proszę rozwinąć – Terapia to…

… poszukiwanie sposobów poprawy jakości życia.